Baba Jadzia z parteru
5+,  7+,  9+,  Książki

Baba Jadzia z parteru – recenzja

Chyba każdy z nas jako dziecko bał się któregoś z sąsiadów. Być może był to starszy pan, który kiedyś nieprzyjemnie zwrócił nam uwagę lub sąsiadka, która ubierała ekscentryczne kapelusze? Czasem jakiś drobiazg w połączeniu z dziecięcą wyobraźnią potrafią sprawić, że dzieci wolą mijać pewnych sąsiadów z daleka. Kasia, bohaterka książki „Baba Jadzia z parteru” mieszkała nad Panią Jadwigą, która była postrachem całego osiedla. Jesteście ciekawi dlaczego?

Zarówno Kasia, jak i jej rodzice doskonale wiedzieli, że jeśli nie chcą narazić się Pani Jadwidze, to trzeba być cicho. Krzyki czy głośne oglądanie telewizji budziły w starszej pani irytację, co natychmiast skutkowało stukaniem w sufit lub wizytą z pretensjami. Pani Jadwiga nie lubiła również, gdy dzieci hałasowały na klatce schodowej lub bawiły się w chowanego pod jej oknami. Przekonał się o tym Maciek, który schował się za krzakiem, rosnącym w pobliżu okien surowej sąsiadki i został przez nią natychmiast ukarany. Jak? Pani Jadwiga wylała mu na głowę kubek wody! To wszystko sprawiło, że dzieci zaczęły staruszkę nazywać Babą Jadzią. W końcu była niemal tak groźna jak ta z chatki z piernika!

Gdy pewnego dnia w mieszkaniu Kasi po raz kolejny rozległo się charakterystyczne stukanie, rodzice dziewczynki podjęli decyzję, że tak dalej być nie może. Stwierdzili, że muszą z Babą Jadzią porozmawiać, gdyż niedługo dzieci ze strachu przed sąsiadką zupełnie przestaną się bawić na podwórku. Gdy wydelegowany do Pani Jadwigi tata zapukał do drzwi okazało się, że staruszki nie ma w domu. Nikt nie otwierał mieszkania również po godzinie czy dwóch. Jedynie Muszka, mała suczka o równie trudnym charakterze, szczekała ile sił w płucach. A może Babie Jadzi coś się stało? Przeczucie mamy Kasi było słuszne – starsza Pani cierpiała z powodu zapalenia korzonków i nie mogła wstać z łóżka. Jak sobie teraz poradzi? Kto będzie wyprowadzał Muszkę? Sięgnijcie po książkę „Baba Jadzia z parteru” i sprawdźcie sami, jak potoczą się losy Kasi, Baby Jadzi i małej Muszki.

Baba Jadzia z parteru
Baba Jadzia z parteru
Baba Jadzia z parteru
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Z jednej strony „Baba Jadzia z parteru” to historia niezwykle zabawna. Rodzina Kasi ma świetne poczucie humoru i ich rozmowy naprawdę rozbawią każdego. Baba Jadzia, mimo że na pierwszy rzut oka wydaje się być groźna, jest równie charyzmatyczna jak jej sąsiedzi z pierwszego piętra. Jest w tej historii jednak smutne przesłanie. Nieco zrzędliwa staruszka szybko zostaje porównana przez najmłodszych sąsiadów do bajkowej Baby Jagi. Zła sława w połączeniu z trudnym charakterem sprawiają, że wszyscy wolą się od Pani Jadwigi trzymać z daleka. Smutne to, a jednak jak bardzo prawdziwe. Ileż to razy zdarzyło nam się kogoś ocenić na podstawie pierwszego wrażenia?!

Na szczęście w opowieści nie brak wielu pozytywnych wzorców. Gdy Baba Jadzia poważnie zachorowała, pomimo wcześniejszych nieporozumień mogła liczyć na pomoc Kasi i jej rodziców. Szybko okazuje się, że chwila rozmowy wystarczy, by przekonać się jak prawdziwe jest przysłowie „Nie taki diabeł straszny, jak go malują.”! Mali czytelnicy dzięki tej historii zobaczą, jak często za zgryźliwością czy dokuczaniem kryje się strach czy samotność! Co więcej, historia Kasi i Baby Jadzi będzie świetnym dowodem na to, jak ważne jest to, by ze sobą rozmawiać. Przyczyną wielu problemów są przecież zwykłe nieporozumienia, a chwila rozmowy może się okazać w takich sytuacjach najlepszym wyjściem z opresji!

„Baba Jadzia z parteru” to naprawdę wartościowa książka, ucząca szacunku dla osób starszych i pokazująca, jak ważne są dobre relacje z sąsiadami! Kto wie? Może dzięki lekturze tej historii okaże się, że sąsiad, który od lat budził w Was mieszane uczucia nagle stanie się Waszym przyjacielem?

Na sam koniec pragnę kilka słów poświęcić szacie graficznej. Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że obrazki do książki stworzyła Joanna Kłos (jej prace zobaczycie między innymi w serii o Puciu). Tu kreska ilustratorki jest bardzo podobna – charakterystyczne, czerwone noski postaci oraz pewna oszczędność w kolorach dość jednoznacznie kojarzy się z innymi jej ilustracjami. Muszę jednak przyznać, że choć nie jestem fanką Pucia, tu obrazki przypadły mi do gustu. Nie brak im humoru i ekspresji. W połączeniu z ciekawą i wartościową fabułą Dominiki Gałki tworzą naprawdę udaną całość.

Gorąco polecam „Babę Jadzię z parteru” wszystkim młodym czytelnikom od 6. roku życia. Będzie to świetna książka do rodzinnego, głośnego czytania.

Baba Jadzia z parteru
Metryczka:
  • autor – Dominika Gałka
  • ilustrator – Joanna Kłos
  • wydawnictwo – Literatura

Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko! Znajdziesz nas również na Facebooku!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *