Skradzione muffinki i inne komiksy
7+,  9+,  Komiks,  Książki

Skradzione muffinki i inne komiksy – recenzja

Nie będę ukrywać, komiksowe opowieści z serii „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” to według mnie prawdziwy hit! Nasz Kuba zjadł zęby na kryminałach Martina Widmarka i Heleny Willis, a teraz, gdy częściej sięga po komiksy aniżeli po powieści czy opowiadania, bałam się, że jego ulubiona seria dla dzieci odejdzie w pewnym sensie do lamusa. A jednak autorzy prawdopodobnie najsłynniejszej detektywistycznej serii dla dzieci wyprzedzili moje obawy i na tacy podali nam rewelacyjne tomiki komiksów. Właśnie dlatego dziś z wielką przyjemnością opowiem Wam o trzeciej części przygód Lassego i Mai, wydanych właśnie w tej formie. Zerknijcie na recenzję pachnącej nowością (i ciastem!) książki „Skradzione muffinki i inne komiksy”!

W Valleby zapanowało niemałe poruszenie! Ktoś skradł całą blachę apetycznych jabłkowych muffinek z kawiarni Panini & Bernard. Sara i Leopold byli załamani! To jednak nie jedyna kradzież słodkości, która miała miejsce w tym niewielkim miasteczku. Ktoś ośmielił się napaść na dom parafialny i zabrać z lodówki tort, przygotowany przez Sarę i Leopolda na specjalne zamówienie pastora! Kto ukradł pachnące muffinki? I co będą jedli parafianie podczas poczęstunku po mszy? Sprawdźcie sami!

Skradzione muffinki i inne komiksy
Skradzione muffinki i inne komiksy
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

„Skradzione muffinki i inne komiksy” to już trzeci tom wyrysowanych opowieści o śledztwach Lassego i Mai, i zdecydowanie warto podkreślić, że autorzy wcale nie zwalniają tempa! Ta część w całości poświęcona jest kradzieżom i giną w niej nie tylko słodkości. Złodzieje, co w opowieściach Martina Widmarka i Heleny Willis jest poniekąd znakiem rozpoznawczym, są równie przebiegli co niezdarni i jak zawsze ma to swój niepowtarzalny urok! Co więcej, nie każde przestępstwo okazuje się być tym, czym wydawało się być na początku… I właśnie to lubię w „Biurze Detektywistycznym Lassego i Mai” najbardziej – ludzie są tu po prostu ludźmi! Błędy popełnia tu każdy, zarówno ten, kto dopuszcza się przestępstwa, jak i ten, kto ściga winowajcę (a czasem i sam poszkodowany!). I to płynnie prowadzi nas ku przesłaniu, zamykającego wszystkie śledztwa Lassego i Mai. Każdy się może pomylić i pogubić. Najistotniejsze jest jednak nie to, jakie błędy popełnimy, ale to, w jaki sposób zechcemy je naprawić!

Z wielką przyjemnością czytaliśmy każdy z czterech komiksów, które znajdziecie w tej części. I z równie dużą przyjemnością mogę polecić „Skradzione muffinki” wszystkim wielbicielom Lassego i Mai! Każde śledztwo jest tu wciągające! I choć schemat jest podobny (kradzież, zbieranie śladów, typowanie podejrzanych i ich stopniowa eliminacja, prowadząca do winnego), w żadnym z rozdziałów nie brakuje elementu zaskoczenia, nadającego fabule tego „czegoś”, za co dzieci tak bardzo kochają „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai”. I nie ma w tym słowa przesady – nie jestem pewna kto, czy mój syn, czy ja, czeka bardziej na kolejny tom komiksów duetu Widmark – Willis 😉!

Skradzione muffinki i inne komiksy
Skradzione muffinki i inne komiksy
Metryczka:
  • autor – Martin Widmark
  • ilustrator – Helena Willis
  • tłumacz – Barbara Gawryluk
  • Wydawnictwo Zakamarki
Zerknij także tu:

Sabotaż w punkcie skupu i inne komiksy – recenzja

Zielona dywersja i inne komiksy – recenzja

Link do strony wydawnictwa:

https://www.zakamarki.pl/produkt/skradzione-muffinki-i-inne-komiksy/


Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko! Znajdziesz nas również na Facebooku!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci