Kraina Smoków
12+,  7+,  9+,  Książki

Kraina smoków – recenzja

Smoki to (obok dinozaurów) ulubione stworzenia wielu dzieci. Nie bez powodu tak często pojawiają się one w książkach i filmach, kierowanych do młodych odbiorców. Większość z nich osadzona jest jednak w czasach przypominających średniowiecze. A jak smoki odnalazłyby się we współczesnym świecie? Cornelia Funke postanowiła stworzyć powieść, w którym ziejące ogniem, latające i… zaskakująco przyjazne smoki żyją w czasach, gdy ludzie latają już samolotami, a dzieci bawią się sterowanymi zabawkami. Brzmi intrygująco? Zajrzyjcie razem z nami do książki „Kraina smoków”. Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko!

Lung wraz z innymi smokami mieszkał w dolinie, położonej w północnej Europie. Owszem, pogoda była tam nieco kapryśna, ale ludzie stosunkowo rzadko zapuszczali się w zamieszkane przez smoki rejony. Niestety, spokój ten nie trwał wiecznie. Przyszedł czas, gdy ludzie postanowili swoim zwyczajem podporządkować sobie naturę i zalać dolinę. Smoki już wiele lat uciekały przed ludźmi, były więc przerażone koniecznością szukania kolejnego domu, położonego z dala od ludzkich miast i wsi. Takich miejsc na Ziemi było coraz mniej! Większość smoków postanowiła nie opuszczać doliny. Lung nie był jednak przekonany o słuszności tego rozwiązania. Przypomniał sobie pewną legendę, mówiącą o Skraju Nieba, miejscu położonym w wysokich górach, w których dawne smoki miały swoją ojczyznę. Najstarszy smok w dolinie również pamiętał podania o Skraju Nieba. Udzielił Lungowi kilka wskazówek, które miały pomóc młodemu smokowi w odnalezieniu tej baśniowej krainy.

Lung, wraz z nieco marudną, ale lojalną koboldką Siarczynką udał się na poszukiwania Skraju Nieba. Najpierw jednak postanowili odszukać w Londynie pewnego znanego szczurzego kartografa. Jeśli jakaś mapa miała pomóc im w znalezieniu Skraju Nieba, to z pewnością jest ona w posiadaniu Gilberta Szarogona. Szybko okazało się, że szczur nie tylko posiadał stosowną mapę, ale miał też cenną wiedzę, niezbędną do uniknięcia czyhających w wielu miejscach niebezpieczeństw! Naniósł na plan wyprawy wiele uwag, które miały pomóc Lugowi i Siarczynce dotrzeć bezpiecznie do celu ich poszukiwań. Co więcej, w dalszą podróż ruszyli oni bogatsi nie tylko o mapę, ale także o… towarzysza! W Londynie do ich wyprawy dołączył bowiem Ben, samotny chłopiec, który swoim bystrym umysłem i dobrym sercem nie raz uratuje ich z opresji. I pewnie podroż do Skraju Nieba odbyłaby się bez większych niespodzianek, gdyby nie upór i rozkojarzenie Siarczynki. To właśnie na polecenie koboldki wylądowali tuż obok zamku Parzymorta, legendarnego pogromcy smoków. Pojawienie się srebrzystołuskiego Lunga nie umknie uwadze jego szpiegów. Od teraz krok w krok za odkrywcami podążać będzie Muchonogi, lojalny pucyzbroj Parzymorta. Czy pomoże on swemu panu odnaleźć baśniową krainę, pełną smoków? I czy Lung wraz z przyjaciółmi bezpiecznie dotrze do celu swej podróży? Sprawdźcie sami!

Kraina Smoków
Kraina Smoków
Kraina Smoków
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

„Kraina smoków” to niezwykle wciągająca powieść, w której nie brak zaskakujących zwrotów akcji, wątków pełnych emocji i bardzo charyzmatycznych bohaterów. Przyjazny i cierpliwy Lung, marudna, trochę opryskliwa i żarłoczna Siarczynka oraz ciepły, otwarty i może nieco łatwowierny Ben stanowią ciekawe trio. I choć na pierwszy rzut oka zupełnie to siebie nie pasują, to czytelnicy szybko zobaczą jak silne więzi łączą odważnych podróżników. Niemniej ciekawi są bohaterowie, osadzeni przez autorkę w roli czarnych charakterów! Mamy tu Parzymorta Złotego, potwora stworzonego przez alchemika. Jest to stwór próżny, zły do szpiku kości i przepełniony nienawiścią. Towarzyszą mu kruki oraz Muchonogi – niewielki homunkulus, którego niezwykłą przemianę będziemy mieli okazję obserwować w czasie lektury. Nie zabraknie także ciekawych drugoplanowych postaci. Dżin, elfy, krasnoludy, archeolodzy, a nawet badaczka smoków! Cornelia Funke naprawdę zadbała o prawdziwą plejadę osobistości!

Muszę przyznać, że choć „Kraina smoków” to blisko 400-stronicowa książka, to czyta się ją zaskakująco lekko. Akcja jest świetnie przemyślana, a perypetie głównych bohaterów śledzi się z wypiekami na twarzy. W każdym rozdziale wiele się dzieje, a obserwowana przez czytelników walka dobra ze złem będzie dla młodych odbiorców z pewnością świetną okazją do cennych refleksji. Jakie konsekwencje może nieść unikanie problemów? Dlaczego nie warto chować głowy w piasek? I czy lojalność ma granice? To jedynie kilka z ważnych pytań, na które odpowiedzą przygody bohaterów.

„Kraina smoków” to piękna, bardzo ciekawa i pełna humoru na najwyższym poziomie opowieść o przyjaźni, odwadze, przeznaczeniu i szlachetności. To książka, w której nic nie jest oczywiste! Co ciekawe, pewnie wielu młodych czytelników ucieszy się na wieść, że powieść ta została… zekranizowana. Zwiastuny zdradzają, że będzie to film równie zabawy i pełny emocji co książka. Zanim jednak go obejrzycie, koniecznie musicie przeczytać o losach Lunga, Siarczynki i Bena w powieści Cornelii Funke!

Gorąco polecam „Krainę smoków” czytelnikom od 6. roku życia. Owszem, objętość może na pierwszy rzut oka przerażać, ale książka naprawdę świetnie nadaje się do głośnego czytania. Gwarantuję, że podczas lektury rewelacyjnie bawić się będą nie tylko dzieci, ale także dorośli!

Kraina Smoków
Kraina Smoków
Kraina Smoków
Kraina Smoków
Metryczka:
  • autor – Cornelia Funke
  • ilustrator – Cornelia Funke
  • tłumacz – Anna i Miłosz Urbanowie
  • wydawnictwo – Poradnia K

Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko! Znajdziesz nas również na Facebooku!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *