30 znikających trampolin
7+,  9+,  Książki

30 znikających trampolin – recenzja

Wyobraźcie sobie, że kilkanaście osób jest świadkiem jakiegoś wydarzenia. Czy każde z nich opisze zaobserwowaną sytuację w taki sam sposób? Oczywiście, że nie! Myślę, że gdybyśmy z uwagą wysłuchali wielu relacji, to moglibyśmy dojść do zaskakujących wniosków. Jestem pewna, że różnice w niektórych opisach mogłyby być tak znaczne, że dla postronnych słuchaczy wydałyby się one relacjami z zupełnie różnych zdarzeń! W końcu to, jak zostaniemy zrozumiani w znacznej mierze zależy od tego, jak dobieramy słowa. Książka „30 znikających trampolin” jest tego najlepszym dowodem! Ale czy możliwe jest stworzenie trzydziestu różnych opowiadań o tym samym wydarzeniu? I to takich, by każde z nich było ciekawe? Zajrzyjcie do naszej recenzji, w której postaramy się odpowiedzieć na te pytania!

Jest sobotnie popołudnie. Łukasz i Zosia wracają z mamą z małej rodzinnej wyprawy. Wspólnie poszli na basen, a potem jeździli na rolkach w parku. W domu zaś czekał na nich tata z domową pizzą i… trampoliną! Trampolina była prezentem urodzinowym, który rodzeństwo niedawno otrzymało od rodziców. Od tamtego momentu Łukasz i Zosia każdą wolną chwilę spędzali w ogródku, skacząc i bawiąc się z przyjaciółmi.

Gdy tylko autobus dotarł na przystanek, Łukasz co sił pobiegł do domu. Chciał nacieszyć się trampoliną przed obiadem. Jednak już chwilę później wrócił z krzykiem do mamy i siostry. Co się stało? Trampolina zniknęła! Został po niej tylko ślad na trawniku. Łukasz w mgnieniu oka oskarżył sąsiadów o kradzież. Był przekonany, że mieszkające w okolicy dzieci zazdrościły im tak wspaniałego prezentu i z pewnością ukradły zabawkę. I choć mama z Zosią niedowierzały tej wersji wydarzeń, szybko okazało się, że trampolina istotnie znalazła się w sąsiednim ogródku! Nikt się jednak nie spodziewał, że powód jej tajemniczego zniknięcia był zupełnie inny. Z wyjaśnieniami przyszedł tata, który oznajmił, że pod nieobecność naszych bohaterów miała miejsce wielka wichura, która porwała trampolinę niczym piórko! Zosia i mama były bardzo zaskoczone, zaś Łukaszowi było przede wszystkim wstyd, że z taką łatwością oskarżył niewinnych kolegów. Ale co dalej?

30 znikających trampolin
30 znikających trampolin
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Tych spośród Was, którzy przerazili się „spojlerem”, pragnę uspokoić! Owszem, pozwoliłam sobie przytoczyć historię w całości, jednak zapewniam, że jest to jedynie początek opowieści. Autorka książki „30 znikających trampolin” zabierze Was bowiem w niezwykłą podróż po meandrach języka polskiego. I choć początkowo byłam przekonana, że nie da się napisać trzydziestu ciekawych opowiadań na ten sam temat, to z radością informuję, że DA SIĘ!

Po przeczytaniu pierwszej relacji, która w miarę obiektywnie przedstawia wydarzenia, czekają na nas kolejne opowiadania. Autorka z rozmachem bawi się regułami języka i stylami. Pozwoli to pokazać młodym czytelnikom jak bardzo na komunikat wpływa to, jak się wysławiamy. Jakie relacje ze zniknięcia trampoliny czekają na nas w książce „30 znikających trampolin”?

Dorota Kassjanowicz na początku zaprosi nas do zabawy zmysłami. Najpierw przeczytamy pełną soczystych kolorów relację pt.: „Oczami”, by następnie tę samą sytuację „zobaczyć” uszami. Przyznam, że oba opowiadania są naprawdę ciekawym doświadczeniem! Gwarantuję jednak, że z każdą kolejną historią będzie coraz ciekawiej. Czeka na Was zarówno opowiadanie futurystyczne, jak i takie pozbawione ładu i składu. Nie zabraknie także relacji z rymem i taktem, z dreszczykiem emocji czy całkowicie tych emocji pozbawionej! Jednak najbardziej rozbawiła nas historia w języku, który prawdopodobnie został stworzony specjalnie na potrzeby książki. Już samo jej przeczytanie było sporym wyzwaniem, a tłumaczenie opowiadania było świetną zabawą.

30 znikających trampolin

Chylę czoła przed autorką. Naprawdę uważam, że stworzenie trzydziestu tak fantastycznych, ciekawych i absolutnie niepowtarzalnych opowiadań jest ogromną sztuką. Będzie to świetna lekcja retoryki! Jednak „30 znikających trampolin” to nie tylko ciekawa przygoda z językiem polskim. Owszem, młodzi czytelnicy zobaczą jak wiele czynników wpływa na sposób odbioru wypowiedzi, ale także przekonają się o prawdziwości pewnego powiedzenia. Historia zaginięcia trampoliny będzie świetnym dowodem na to, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! A postawa Łukasza nauczy każdego, że zawsze warto upewnić się w swoich racjach zanim kogokolwiek oskarżymy.

Gorąco polecam „30 znikających trampolin” czytelnikom od 7. roku życia. Jest to naprawdę ciekawa i pouczająca opowieść, której towarzyszą proste, choć bardzo zabawne ilustracje. Dodam jeszcze, że obecność wilka na obrazkach nie jest absolutnie przypadkowa! Jeśli chcecie wiedzieć jak trafił on do tej historii, to koniecznie musicie sięgnąć po książkę Doroty Kassjanowicz!

30 znikających trampolin
30 znikających trampolin
30 znikających trampolin
Metryczka:
  • autor – Dorota Kassjanowicz
  • ilustrator – Paulina Daniluk
  • wydawnictwo – Albus

https://www.gandalf.com.pl/

https://www.gandalf.com.pl/k/dla-dzieci-i-mlodziezy/


Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko! Znajdziesz nas również na Facebooku!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *