Książka "Puk puk! Widzieliście kometę?" - recenzja
12+,  9+,  Komiks,  Książki

Puk puk! Widzieliście kometę? – recenzja

Pamiętacie Stanisława Bielskiego? Tak, to ten nastolatek, który jest świadkiem dość niecodziennych wizyt w swoim domu. Mogliście o nim przeczytać w książkach „Puk puk! Zastałem króla?” oraz „Puk puk! Otwórzcie drzwi!”. Dziś pragnę Wam pokazać kolejny tom przygód mieszkańców kamienicy przy ul. Jagiellonów. Zajrzyjcie razem z nami do książki „Puk puk! Widzieliście kometę?” i sprawdźcie, kto tym razem wejdzie do mieszkania rodziny Bielskich przez magiczne drzwi od spiżarni.

Stanisław Bielski i jego rodzice przyzwyczaili się już do tego, że ich mieszkanie odwiedzają różne historyczne postacie. Jednak nawet spotkanie z Winstonem Churchillem czy mistrzem zakonnym nie mogło ich przygotować na to, co zdarzyło się tym razem! Gdy pewnego dnia do ich kuchni wpadło dwóch uzbrojonych po zęby piratów, wszystko zwiastowało rychłą katastrofę. Na szczęście dotychczasowe przygody z żywą historią nauczyły Stanisława jednego (no, tak naprawdę nauczyły go wielu rzeczy, ale tylko jedna z nich uratowała życie rodzinie Bielskich) – mokry proch nie ma szansy wystrzelić! Dzięki temu jedna szklanka soku wylana na piracki pistolet uratowała poranek.

Na tym jednak nie zakończyła się przygoda, którą zapoczątkowała wizyta kaprów. Uciekający w popłochu piraci pozostawili za sobą bowiem skrzynię, w której Bielscy znajdą tajemniczy list i zamkniętą na klucz srebrną kasetkę. Gdy w końcu tacie Stanisława udało się przetłumaczyć list, okazało się, że była to wiadomość do samego papieża Grzegorza XII, informująca go o nadciągającej katastrofie, której mogło zapobiec tylko… przeczytanie przeklętej księgi autorstwa samego Kopernika. A niechybny koniec świata miał być spowodowany przez kometę! Co wydarzyło się dalej? Sprawdźcie sami kto jeszcze szukał komety w mieszkaniu Bielskich i jaki związek z tym miała… cenzura!

Książka "Puk puk! Widzieliście kometę?" - recenzja
Książka "Puk puk! Widzieliście kometę?" - recenzja
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Jak w całej serii książek o niezwykłych drzwiach od spiżarni, tak i tu rodzina Bielskich spotka się z niezwykłymi przybyszami z przeszłości. Oprócz piratów, do ich mieszkania zawita sam Józef Bem czy Ignacy Łukasiewicz. XXI wiek postanowią odwiedzić także przedstawiciele inkwizycji oraz… konstruktor pierwszej kamizelki kuloodpornej! Z resztą, w książce „Puk puk! Widzieliście kometę?” poznacie jeszcze innych słynnych wynalazców i konstruktorów. Dowiecie się także z czego zasłynął kalendarz Majów i jaki związek miała soczewica z butem przeciw Władysławowi Łokietkowi!

Muszę Wam powiedzieć, że książka „Puk puk! Widzieliście kometę?” jest póki co moim ulubionym tomem przygód rodziny Bielskich! Humor tej części zdecydowanie najbardziej przypadł mi do gustu, a i sama opowieść jest naprawdę świetnie przemyślana. Dodam, że poprzeczka była zawieszona naprawdę wysoko, bo poprzednie książki z tej serii są naprawdę bardzo dobre! Równie niezawodna jest Nikola Kucharska. Jej świetne ilustracje i komiksowe wstawki rozbawią każdego. Ciekawa jestem, czy najnowszy tom „Puk puk! Chcecie psa?” utrzyma ten trend! Już wkrótce do niego zajrzymy, więc bądźcie czujni!

Polecam książkę „Puk puk! Widzieliście kometę?” wszystkim czytelnikom od 9. roku życia!

Książka "Puk puk! Widzieliście kometę?" - recenzja
Książka "Puk puk! Widzieliście kometę?" - recenzja
Metryczka:
  • autor – Marcin Przewoźniak
  • ilustrator – Nikola Kucharska
  • wydawnictwo – Zielona Sowa
Szukacie recenzji poprzednich książek z tej serii? Zajrzyjcie koniecznie tu:

Puk puk! Zastałem króla? – recenzja

Puk puk! Otwórzcie drzwi! – recenzja


Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko! Znajdziesz nas również na Facebooku!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *