Pstryk! Ale historia!
7+,  9+,  Książki

Pstryk! Ale historia! – recenzja

Są takie przedmioty, które mają magiczną moc przenoszenia nas w czasie – wspomnienia wracają jak żywe, a obrazy z dzieciństwa ponownie stają przed oczami. Czasem może być to kaseta magnetofonowa, czasem guma turbo, a czasem… stary aparat fotograficzny. Przekonali się o tym Wojtek, Adaś i Arek w czasie letnich wakacji. Zresztą, zerknijcie razem z nami do książki „Pstryk! Ale historia!” i przekonajcie się sami.

Arek, Adaś i Wojtek bardzo lubili lato. Mogli wtedy nurkować w pobliskim jeziorze i wyławiać piłeczki, które z racji bliskości pola golfowego stanowiły niemałą atrakcję kąpieliska. Tym razem jednak chłopcy wyłowili tajemniczy, pokryty warstwą glonów pakunek, z szybką i dziwnymi pokrętłami, który choć przypominał wielką latarkę, wcale nie świecił…

Szybko okazało się, że znaleziony przedmiot to futerał z zamkniętym w środku stary aparatem, w którym nadal znajdował się niewywołany film. Chłopcy wraz z tatą Wojtka postanowili wywołać zdjęcia i przekonać się, jaką tajemnicę skrywają. Wspólnie stworzyli ciemnię, kupili potrzebny sprzęt i zafascynowani przyglądali się, jak z negatywu powstają czarno-białe fotografie, na których ukazała się im… uśmiechnięta dziewczynka z dwoma długimi warkoczami. Adaś, Arek i Wojtek zgodnie stwierdzili, że muszą koniecznie dowiedzieć się, kim jest urocza postać ze zdjęcia. Czy znajdą dziewczynę z fotografii?

Pstryk! Ale historia!
Pstryk! Ale historia!
Pstryk! Ale historia!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

„Pstryk! Ale historia!” to już trzecia książka Elizy Piotrowskiej, w której z pozoru zwyczajne przedmioty pomogą młodym czytelnikom w pewnym sensie przenieść się w czasie. Tym razem główni bohaterowie wyruszą w podróż przez pokolenia z rodzinną pamiątką tajemniczej dziewczynki, którą za wszelką cenę będą starali się odszukać. I trzeba przyznać, że chłopcy musieli zadać sobie niemało trudu, by zwrócić aparat właścicielce. Na szczęście, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, bardzo pomocna okazała się być lokalna społeczność, a cała historia pokaże dzieciom, że naprawdę warto ze sobą rozmawiać i wspólnie wspominać, bo nic tak nie łączy jak opowieści!

Sama historia jest bardzo przyjemna, pełna letniej beztroski doprawionej nutką tajemnicy i szczyptą ciekawości. Chłopcy nie tylko są zafascynowani prowadzonymi poszukiwaniami, ale już sam proces wywoływania zdjęć zapalił ich do czegoś nowego (a w zasadzie, gdy głębiej się nad tym zastanowić, zupełnie starego). Całość zaś świetnie dopełniają ilustracje Joanny Gębal, bardzo trafnie nawiązujące do estetyki sprzed lat. Myślę, że „Pstryk! Ale historia!” będzie książką, po którą z radością sięgną nie tylko dzieci, ale także ich rodzice czy dziadkowie. W końcu zdecydowanie jest to opowieść, łącząca pokolenia!

Polecam do samodzielnej lub rodzinnej lektury czytelnikom od 7. roku życia.

Pstryk! Ale historia!
Pstryk! Ale historia!
Metryczka:
  • autor – Eliza Piotrowska
  • ilustrator – Joanna Gębal
  • Wydawnictwo Wilga
Link do strony wydawnictwa:

https://www.gwfoksal.pl/seria-retro-pstryk-ale-historia-eliza-piotrowska-sku85a4f6d146480a13d958.html


Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko! Znajdziesz nas również na Facebooku!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci