Trzecie oko - recenzja - audiobook
Audiobooki,  Książki

Trzecie oko – recenzja

Święta to okres, w którym mam zdecydowanie więcej czasu dla siebie. Nierzadko to właśnie wtedy robię wszystkie te rzeczy, których odmawiałam sobie w pędzie pomiędzy pracą a domem. Teraz postanowiłam rozpieścić się literaturą w zupełnie innym wydaniu. Zwykle sięgam po książki papierowe, jednak tym razem zdecydowałam się na audiobooka, w dodatku o tematyce zdecydowanie odbiegającej od tej, która zwykle gości na Czytelniczym Podwórku. Zerknijcie razem z nami, co skrywa „Trzecie oko”. Zapraszam do naszej recenzji.

Na zboczu wulkanu mieszkało plemię Okulo. Ich skóra była cytrynowa, twarz ozdabiały czarne piegi, a od rąk po uda ciągnęły się błony, przypominające skrzydła. A jednak nikt spośród Okulo nie latał. Miejsce, w który żyli, choć piękne, potrafiło być bardzo niebezpieczne. Czasem bóg mieszkający w kraterze, gniewał się i sprawiał, iż wulkan pluł lawą i trawił ogniem wszystko co żyło. Bywało też, że bogini jeziora potrzebowała odpocząć, a wtedy woda w akwenie zmieniała kolor i nie była zdatna do picia. Ten, kto odważył się przeszkadzać bogini i napił się wody, zwykle ciężko chorował, a nierzadko umierał. I to właśnie teraz bogini postanowiła bardzo długo odpoczywać…

Okulo nie mogli dłużej zwlekać – tak niepewne i niesprzyjające warunki zagrażały członkom plemienia. Teraz musieli wybrać najodważniejszego spośród Okulo, by znalazł miejsce na nową osadę. Będzie to jednak zadanie równie niebezpieczne jak gniew bogów, bowiem śmiałek zmuszony będzie pokonać Labirynt, który zatrzymał niejednego. Nikt jednak nie spodziewał się, że wybrańcem wodza zostanie… Viktoria. Będąca w zasadzie dzieckiem, nieśmiała, nieco lękliwa dziewczyna sama nie wierzyła w to, iż uda jej się pokonać drogę, prowadzącą do ocalenia swoich bliskich. A jednak to właśnie w jej rękach spoczął los wszystkich Okulo. Czy Viktoria znajdzie wyjście z Labiryntu? I czy będzie w stanie zmierzyć się nie tylko z przeciwnościami losu, ale także z własnym strachem? Sprawdźcie sami!

Trzecie oko - recenzja - audiobook
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Naprawdę rzadko sięgam po audiobooki. Jestem wzrokowcem, a zdania napisane na kartce papieru zdecydowanie bardziej pomagają mi odkryć skrywaną w słowach historię, niż te czytane przez lektora. Najczęściej trudno mi się skupić w czasie słuchania książki mówionej, umykają mi niuanse i często muszę wracać do określonego fragmentu, by faktycznie wyłapać te smaczki, które czynią historię spójną, wyjątkową, pełną. A jednak „Trzecie oko” było naprawdę dużym odkryciem. Przede wszystkim jest to niedługa i bardzo esencjonalna opowieść. Historia plemienia Okulo została przez autorkę zamknięta w trzech około 15-20-minutowych częściach, spośród których każda przedstawia inny etap niezwykłej przygody Viktorii i jej bliskich. Sama fabuła jest naprawdę ciekawa. Okulo muszą się zmierzyć nie tylko z utratą domu, ale także z niełatwym powrotem do korzeni, rozliczeniem z przeszłością i tym, z czym często zmierzyć jest się nam najtrudniej – ze strachem, brakiem pewności siebie, potrzebą akceptacji oraz umiejętnością spojrzenia w głąb siebie.

To, co jest sporym zaskoczeniem w tej historii to fakt, że jest to opowieść, w której dialogi schodzą na drugi plan. Książka Agnieszki Rautman-Szczepańskiej skupia się przede wszystkim na tym, co dzieje się w sercach i myślach bohaterów. Opisy przemyśleń poszczególnych postaci są bardzo rozbudowane, podobnie zresztą jak te dotyczące scenerii czy samych bohaterów. Może to właśnie dzięki temu książka jest idealna do słuchania. Jednak prawdziwą wisienką na torcie jest lektorka. Niezwykle melodyjny głos Magdaleny Zając-Zawadzkiej stwarza naprawdę niesamowity klimat i sprawia, że z łatwością dacie się porwać historii. Ta zaś naprawdę urzeka, i choć niedługa, jest bardzo spójna i zaskakująca. Jedyne, czego odrobinę mi zabrakło, to subtelnego rozbudowania samego świata wokół Okulo. Choć może wtedy znikłaby lekkość i czytelność historii… A może autorka celowo pozostawiła przestrzeń, by powrócić do losów Viktorii i jej rodziny?

Polecam „Trzecie oko” słuchaczom od 12. roku życia, a także dorosłym. Książkę znajdziecie zarówno w formie książki mówionej, jak i e-booka, jeśli wolicie czytać niż słuchać 😊. Jednak ze względu na hipnotyzujący, baśniowy wręcz głos lektorki, zdecydowanie zachęcam Was do sięgnięcia po audiobook. Nie rozczarujecie się!

Trzecie oko - recenzja - audiobook
Metryczka:
  • autor – Agnieszka Rautman-Szczepańska
  • czyta  – Magdalena Zając-Zawadzka
  • Wydawnictwo Saga Egmont

Zapraszamy na Czytelnicze Podwórko! Znajdziesz nas również na Facebooku!
Czytelnicze Podwórko - recenzje książek dla dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *